Listopad 5

ROLA JĘZYKA NATURALNEGO

O ile językopodobna wizja kultury i innych niż język naturalny systemów semiotycznych okazała się nieporo­zumieniem, intelektualnym nadużyciem łatwo zresztą wytłumaczalnym, o tyle nie sposób negować zdolności znaczeniowych, swoistej doskonałości systemów języko­wych, ich uniwersalnych możliwości. Przecież myślimy w języku etnicznym, w nim prowadzimy dyskurs, staramy się zwerbalizować nasze intuicje, wrażenia, obserwacje etc. Jesteśmy ciągle przekonani, że przy całej rozmaitości tekstów werbalnych i zachowań językowych oraz przy rozmaitości tekstów opartych na innym -materiale, język etniczny organizuje i integruje doświadczenia członków społeczności. Czy jednak ta rola języka naturalnego jest niezmienna? Uzasadnienie swoje bierze przede wszystkim z tradycji, długiej, znakomicie ugruntowanej, obowiązującej nadal. Być może jednak działanie współczesnej kultury spowoduje pewne przemiany, może sprzyjać będzie mechanizmom audiowizualnym, a percepcja uruchamiająca syndrom audiowizualny zmieni może sposób artykulacji świat.

Listopad 5

SPOŚRÓD FUNKCJI JĘZYKA

Spośród ogólnokulturowych funkcji języka najważniejsze zdają mi się dwie kwestie: rola języka jako głownego kodu kultury oraz jego udział w operacjach prze­kładowych.   Język jest wspólnym wyposażeniem uczestników kultu y. Wiemy, po ustaleniach językoznawstwa strukturalnego antropologicznego, że oddziałując jako system relacji formalnych, wpływa znacząco, jeśli nie decydująco, na nasz sposób artykulacji otaczających zjawisk, że modeluje nasze poznanie i myślenie, zapamiętywanie i rozumienie świata. Inaczej mówiąc, doceniamy rolę systemu językowego jako filtru za pomocą którego orientujemy się w srodowisku, wykonując masę podstawowych i złozonych intelektualnych. Nawet jeśli rację mają ci, kto y akcentują sprawcze wobec języka znaczenie czynnika spo­łecznego, że mianowicie mówimy językiem (-ami), jaKi wyznacza miejsce zajmowane przez nas w strukturze społecznej, to selektywna, organizująca, ogólnie progra­mująca rola jązyka, tego, którego właśnie używamy, wy­daje się bezsporna. Język wykształcił się bowiem jako niezwykle pojemna, sprawna, elastyczna technika formuło­wania i komunikowania znaczeń. Jest uważany za naj­właściwszy środek intelektualnego opanowania świata. Jest pierwszym, niezastąpionym, jak dotąd, przewodnikiem po ludzkiej rzeczywistości.

Listopad 5

NARZĘDZIE PERSWAZJI

Dotąd język był wprawdzie narzędziem perswazji, społecznej i politycznej gry, ale skala i rytm tych manipulacyjnych zabiegów od­powiadały mechanizmom poruszającym życie tamtych, wcześniejszych epok. Współcześnie manipulacyjne zabiegi w stosunku właśnie do języka stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla wszystkich i dla każdego. Gazet można nie kupować, pewnych książek nie czytać, filmów nie oglądać, radia nie słuchać, telewizora nie otwierać, ale język jest tą techniką komunikacyjną, której używać musimy wszy­scy, póki egzystujemy wśród innych. Stąd świadomy sto­sunek do komunikacji werbalnej, umiejętność posługiwa­nia się jej regułami, znajomość technik i chwytów staje się koniecznym warunkiem rozumnego udziału w komu­nikacji, która jest udziałem wszystkich.Nowe położenie języka w kulturze współczesnej, w audiowizualnym kontekście, a po doświadczeniach ling­wistyki strukturalnej, skłania do pytań o ogólnokulturowe funkcje systemu językowego.Przy tym rozpoznanie tych funkcji wymaga ujęcia globalnego, zorientowanego na język pojmowany całościowo. Z drugiej strony dzięki przyjęciu optyki komunikacyjnej obserwować można próby rozbicia abstrakcyjnego monolitu systemu języka i po­szukiwanie kryteriów nowych segmentacji, dodatkowych uporządkowań i prawidłowości. By zatem rozpoznać główne zagadnienia języka w kulturze współczesnej równie ważne, jak to widzę, okazują się pytania na temat zróż­nicowań językowych i jednoczących funkcji języka.

Listopad 5

POWSZECHNY ZASIĘG

Powszechny dzisiaj zasięg pisanych oraz mówionych form językowych, ich udział w wielu sferach życia społecznego i prywatnego sprawia, że docierają one masowo do współczesnych dzięki informacji, propagandzie reklamie, dzięki oświacie, nauczaniu i rozrywce. Każdy członek społecznej wspólnoty atakowany jest co krok przez formy językowe w najrozmaitszym wydaniu — w dzien­nikach radiowych i telewizyjnych, w napisach reklamo­wych, „twórczości parkanowej”, w hasłach kampanii wyborczych, sprawozdawczych i innych, w gazetach, filmach, piosenkach i skeczach, reportażach i dramatach. Otóż wszystkie formy językowe, które w rozmaitych wariantach, różnymi kanałami płyną do odbiorcy, podlegają procesom właściwym całej dwudziestowiecznej komunikacji: demo­kratyzacji i umasowieniu, industrializacji i profesjonaliza­cji, homogenizacji i zestandaryzowaniu. Zagraża to jednak bezpośrednio materii językowej — schematami, sloganami, zubożeniem, stwarza dogodne warunki do manipulowania językiem przez ośrodki dyspozycji politycznej, zwłaszcza w sytuacji monopolu na informację, grozi zawłaszczeniem całego języka, zwłaszcza publicznego, przez dominującą grupę do jej partykularnych celów.

Listopad 5

DOMINACJA W PRAKTYCE

W tych przekazach złożonych, tekstach miesza­nych, audialnych i audiowizualnych odgrywają również bardzo ważne role, wchodzą jednak w nowe uwikłania kontekstowe, sytuacyjne, komunikacyjne, w nowe układy znakowe i funkcjonalne, które dopiero się formują, są jeszcze płynne, niezbyt ustabilizowane i dążą do podpo­rządkowania elementów językowych własnym całościowym konstrukcjom. Tradycyjna problematyka stosunków między słowem a obrazem wymaga zatem przeformułowania.Po trzecie, coraz bardziej widoczny staje się swoisty renesans form mówionych. Zajmują one wiele miejsca pełnią rozmaite funkcje w nowo powstałych przedmio­tach kultury. Dominują w praktyce radiowej, współwystę- pują w filmie, a przede wszystkim w telewizji. Dzięki technikom audialnym i audiowizualnym język mowy występować może dzisiaj w funkcji, która wcześniej przy­sługiwała wyłącznie tekstom pisanym: może służyć do formułowania komunikatu w celu jego rozpowszechnienia. Może występować w postaci utrwalonej, zapisanej, jako tak zwana konserwa, może także służyć formułowaniu wypowiedzi „na gorąco”, na oczach uczestników „masowej” sytuacji komunikacyjnej, tak jak to bywa w komuniko­waniu się bezpośrednim, tyle że z daleko idącymi mody­fikacjami wynikającymi ze zmiany medium, techniki prze­kazywania, pragmatycznego tła etc. Mowa zapisywana teraz za pomocą nowych technik zyskuje trwałą postać materialną, łatwiej skupia na sobie refleksję badawczą łatwiej poddaje się analizom wraz z całym kontekstem użycia.

Listopad 5

POWSZECHNA UMIEJĘTNOŚĆ

Kultura współczesna, w tym nowa konfiguracja intersemiotyczna, zwłaszcza w drugiej połowie XX wieku, zmieniły położenie języka naturalnego. Jest to przy tym zmiana paradoksalna. Język pisany bowiem nie miał nigdy przedtem tak korzystnej sytuacji: nigdy alfabetyzacja nie była tak powszechna i oczywista, repertuar tekstów pisa­nych, drukowanych tak bogaty i liczny, a społeczny zasięg oddziaływania tych tekstów tak rozległy. Powszechna umiejętność posługiwania się alfabetem: pisania i czytania, stała się komponentą dwudziestowiecznej cywilizacji, staje się także oczywistym wyposażeniem współczesnego uczest­nika kultury. Tymczasem jednocześnie pojawiły się nowe przedmioty audiowizualne, wprowadzając do społecznej komunikacji dużą rozmaitość sposobów i środków przekazu. Po drugie, elementy werbalne występowały dotąd naj­częściej samodzielnie, jako podstawowe i wystarczające wehikuły znaczeń, dostatecznie pojemne, giętkie i wszech­stronne. Jeśli już wchodziły w związek z innymi mate­riałami — przeważnie ze statycznym obrazem bądź mu­zyką — to pełniły w tych związkach przewodnią rolę znaczeniową, a ich tamtejsza pozycja była ustalona, usta­bilizowana. Tymczasem teraz te elementy zostały zwer­bowane do udziału w nowych praktykach komunikacyj­nych o rodowodzie technicznym, w nowych przedmiotach kultury.

Listopad 5

PRAKTYKOWANIE LINGWISTYKI

Język naturalny jako system semiotyczny ze względu na swoje specyficzne właściwości jest pośród systemów w kulturze raczej wy­jątkiem niż normą, a moc sterownicza sygnałów wewnątrz- tekstowych dla użytkowników określonego języka jest większa od mocy reguł wewnętrznych obowiązujących w przypadku innych systemów semiotycznych i praktyk. Język nie może być więc uznany za wzorcowy dla kultury, a przykładanie prawideł językowych do innych zjawisk kultury powoduje modelowanie ich w pewien szczególny sposób i prowadzi nierzadko do diagnoz mylących. Jeśli zatem potraktować lingwistykę jako szczytowe osiągnięcie teoretyczne i metodologiczne humanistyki w kulturze typu werbalnego, a perspektywę językoznawczą jako apogeum teoretycznej świadomości tej kultury, to zmniejszanie się jej mocy wzorotwórczej, a kształtowanie się perspektywy komunikacyjnej uznać by można za następstwo formowania się nowego typu kultury.

Listopad 5

KULTURA SŁOWA

Natomiast w porządku teoretycznym przez znakomitą część XX wieku panuje niemal niepo­dzielnie perspektywa językoznawcza. Teoretyczne i me­todologiczne osiągnięcia samego językoznawstwa, euro­pejskiego i amerykańskiego, wywarły silny wpływ na wiele dziedzin, na sposób uprawiania badań literatury, sztuki i folkloru, etnologii czy historii. Wzorotwórcza moc metodologii językoznawczej przyczyniła się do rozkwitu językopodobnych koncepcji wielu sfer kultury. Kategoria języka przeniesiona na inne niż język naturalny dziedziny skłaniała do patrzenia na nie przez pryzmat cech językowych, do ich modelowania na kształt i podobieństwo języka. Język naturalny stał się wzorem fenomenu kulturowego, pojawiły się językopodobne interpretacje kultury ujmowa­nej całościowo.Rozwój kultury współczesnej oraz towarzyszącej jej refleksji teoretycznej uwyraźnił granice klasycznej lin­gwistyki strukturalnej i wyznaczonej przez nią perspek­tywy badawczej. Dzisiaj ocenia się wysoko i ze świadomością zadłużenia osiągnięcia samego językoznawstwa, jak i zastosowania wypracowanych na jego gruncie metod do badań rozmaitych fragmentów kultury, ale też uważa się na ogół za nieuzasadnione założenia o językopodobnym charakterze wszelkich mechanizmów komunikacyjnych krytykuje językopodobny model kultury.

Listopad 5

FORMY MÓWIONE

Znaczy to chyba, że wcześniej ludzie nie mieli wystarczających możliwości i dostatecznych powodów, aby przyswoić sobie umiejętność czytania i pisania. Kiedy jednak, po bardzo długim czasie kulturowego oswajania, alfabet stał się po­wszechnie znany i stosowany, przyswojony przez wszystkich bądź niemal wszystkich, wydaje się niewykluczone, iz rozpocznie się proces powolnej „naturalizacji” tej techniki komunikacyjnej, w pewnym sensie podobnie do tego, co stało się z mową. Formy mówione współobecne z formami pisanymi w miarę rozwoju kultury pisma, a zwłaszcza druku, budziły jednak mniejsze zainteresowanie ze strony badaczy niz teksty pisane. Przypuszczam, iż działo się tak, między innymi, z powodu swoistej naturalizacji mowy, łączenia jej raczej z naturą niż z kulturą. Nie bez znaczenia był tu również brak środków do utrwalania mowy, co w każdym razie utrudnia dystans niezbędny refleksji teoretycznej. Za to teksty pisane są znakomitym materiałem do zabiegów analitycznych.

Listopad 5

SPOSÓB PATRZENIA NA JĘZYK

Dwudziestowieczna nauka o ję­zyku: lingwistyka strukturalna, stała się zaś modelem dla innych dyscyplin humanistycznych. Tak więc ewolucja w sposobach patrzenia na język prze­biegała od refleksji nad mową do wymodelowania języka na wzór systemu formalnego, od analiz konkretu języko­wego i badania różnych aspektów języka do ustanowienia abstrakcyjnego systemu formalnych relacji. Sama zaś refleksja o zjawiskach językowych była najpierw inte­gralnym fragmentem wiedzy szerszej, potem uformowała się w samodzielną dyscyplinę, by współcześnie stać się wzorcem dla humanistyki i realizować ideał wiedzy nauko­wej XX wieku.Mowa pełniła fundamentalną rolę komunikacyjną w spo­łecznym bytowaniu człowieka, także po wprowadzeniu al­fabetu. Proces upowszechniania techniki alfabetu trwał wieki całe, by zrealizować się dopiero we współczesnym społeczeństwie, skądinąd audiowizualnym, ale dostatecznie rozwiniętym cywilizacyjnie, dostatecznie zorganizowanym i bogatym, demokratycznym i wykształconym.